Czarni Chrząstawa vs. Polski Craft - mecz o wszystko

fot. Leszek Schmidt
Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor - takie stwierdzenia padały przed pierwszym meczem Narodowej Reprezentacji Polskich Browarów Rzemieślniczych. Przeciwnikiem nie mógł zostać nikt inny jak Czarni Chrząstawa - drużyna z Chrząstawy Małej, którą najbardziej można kojarzyć z działającego tam Browaru Widawa. Nie należy mylić Czarnych z LZS Chrząstawa - drużyną o której powstał film określający ją jako "najgorszą w Polsce". Czarni to solidnie wytrenowana ekipa, o czym mogliśmy się przekonać w ostatnią sobotę czerwca, podczas historycznego meczu. 


Selekcjonerem drużyny Polskiego Craftu został sam Wojtek Frączyk (Widawa), który najlepiej jak potrafił przygotował wszystkich do gry. Powołanie do kadry otrzymała sama śmietanka polskich piwowarów, a także kilku blogerów piwnych. Na bramce pojawili się Wojtek Solipiwko (Browar Solipiwko) oraz Wiktor Staszewski (Gzub), w ataku grali m.in. Mateusz Górski (Brokreacja), Paweł Paluchowski (Piwny Klub), Mateusz Jachimczak (Browar Kazimierz) i Jarek Sosnowski (Birbant), do pomocy wybrani zostali m.in. Bartosz Nowak (Brovarnia + Małe Piwko Blog) i Adam Pogoda "Pogodinho", a w obronie dzielnie działali m.in. Wojtek Ściana (Browar Cztery Ściany), Marcin Szymański (Brokreacja), Łukasz Szymański (Poznańska Loża Piwna), Tomek Czechowski (Doctor Brew) i ja. Mecz sędziował jedyny craftowy sędzia w tym kraju - Adam Czogalla. 





fot. Leszek Schmidt
fot. Leszek Schmidt
fot. Leszek Schmidt
Rozgrzewka przed meczem rozpoczynającym się o godzinie 16, trwała już od 14 i jak należy się spodziewać - nikt trzeźwy nie wybiegł na boisko ;) Cała kadra dumnie prężąca się w specjalnie przygotowanych strojach ciężko pracowała by w tak krótkim czasie przygotować się do najważniejszego meczu. Były też chwile dla fotoreporterów, co dodatkowo dopingowało drużynę Polskiego Craftu. 





Mecz Czarni Chrząstawa vs. Polski Craft rozpoczął się punktualnie o godz. 16 i już w dwóch pierwszych minutach drużyna z Chrząstawy prowadziła 2:0. W pierwszej połowie przeciwnikami drużyny piwowarów był I skład Czarnych, co było mocno widoczne w zgraniu ze sobą drużyny, a co nie odebrało woli walki Craftowcom. Po 45 minutach drużyna Czarnych prowadziła już 9:0, dlatego druga połowa została rozegrana z Old-boyami Czarnych. Po zaciętej walce druga połowa zakończyła się wynikiem 3:3, a całość meczu wynikiem 12:3 dla Czarnych Chrząstawa, jednak największa radość panowała w drużynie Polskiego Craftu! Nie było powodów na narzekania, a kolejne mecze są tylko kwestią czasu - można było usłyszeć od selekcjonera Polskiego Craftu - Wojtka Frączyka. 

fot. Leszek Schmidt
fot. Leszek Schmidt
Mecz nie był jedyną atrakcją tego dnia - szeroko lejące się piwa z różnych polskich browarów rzemieślniczych umilały spędzanie wieczoru. Do tego trzeba dodać świetnie przyprawiony grillowany karczek, a także domowe ciasta przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich. I na sam koniec to co polscy craftowcy lubią najbardziej, a boją się publicznie przyznać - zabawa przy disco-polo... Oczywiście Freed from Desire też nie zabrałko ;)

fot. Leszek Schmidt




Odrobina craftowej chuliganki ;)


0 komentarze:

Prześlij komentarz