Barut Brewing & Blending - dzikie piwa ze Słowenii


Barut Brewing & Blending to jeden z najmłodszych browarów rzemieślniczych, które zadebiutowały na mapie Słowenii. Na próżno jednak szukać w ich portfolio piw typowych dla nurtu piwnej rewolucji. Miha, Aleš i Luka postawili na mieszaną fermentację oraz dzikie i kwaśne piwa. Studiowali Biotechnologię na Uniwersytecie w Ljubljanie i wyspecjalizowali się w dziedzinie fermentacji. Później Aleš przez pewien czas pracował w browarze Union, aż w końcu wpadli na pomysł by postawić na swoje. Pierwsze piwo - Flanders Red Ale - uwarzone w Tektoniku, leżakowane było przez rok w beczkach po czerwonym winie (głównie po Refošku), po czym w czerwcu tego roku trafiło do słoweńskich pubów i od razu zebrało wysokie noty. 

W trakcie naszego spotkania Aleš stwierdził, że to dopiero początek ich drogi oraz eksperymentów związanych z fermentacją. W jego piwnicy znajduje się ponad 100 dębowych beczek różnych pojemności, w których leżakują domowe warki, mające w przyszłości stanowić pomysł na pełnowymiarowe piw Baruta. Większość stanowią beczki po słoweńskim winie. 


Budynek browaru znajduje się na terenie opuszczonej fabryki prochu i materiałów wybuchowych w Kamniku, a samo określenie "Barut" oznacza po słoweńsku proch strzelniczy. Przed załogą browaru jeszcze długa droga, nim będzie można do niego zapraszać gości. Wewnątrz mają znaleźć się kolejne fermentory i tanki leżakowe (póki co jest tylko 1), jedna ze ścian zapełni się po sufit dębowymi beczkami, a w mniejszej części budynku znajdzie się również mały pub. Co ciekawe - w browarze nie będzie warzelni! Barut jako browar będzie specjalizował się w fermentacji, dlatego warzelnia używana raz na dwa lub trzy tygodnie, a czasem może i rzadziej, stanie się tylko zbędnym wydatkiem - tłumaczył nam Luka. Dlatego etap warzenia ekipa browaru postanowiła powierzyć swoim przyjaciołom z browaru Loo-blah-nah. Później nachmielona brzeczka będzie transportowana do browaru i fermentowana już na miejscu. 



Będąc w browarze mieliśmy okazję spróbować Batch 0, czyli Flanders Red Ale, a także przedpremierowo Summer Snow - Berliner Weisse fermentowanego Brettami pozyskanymi z wina i cydru. 

Zachwyciliśmy się bogatym aromatem tego pierwszego - akcenty pumperniklu, wiśni, a także wyrazisty charakter dębowej beczki. W smaku pojawiała się przyjemna wanilia, delikatne taniny, do tego wyraźne akcenty wiśni i pumperniklu. Gładkie i przypominające posmak piernika z dżemem, a jednocześnie bardzo szlachetne piwo. Z kolei drugie piwo bardzo zaimponowało nam swoim czystym profilem. Wyraźnie cytrusowe, octowe, wyraziście kwaśne i mocno orzeźwiające. Luka tłumacząc dlaczego uwarzyli "czystego" Berliner Weisse bez dodatków, stwierdził, że rynek piw kwaśnych jest w Słowenii wciąż bardzo młody i zależy im na zachęceniu ludzi do takich piw, a nie zniechęceniu przez zbyt wysoką kwaśność. 

Batch 0 - Flanders Red Ale Red Wine Barrel Aged
Summer Snow - Berliner Weisse
W ramach zawiązania przyjaźni polsko-słoweńskiej zostawiliśmy ekipie browaru kilka polskich kwaśnych piw, dla zainspirowania nowymi smakami i pokazania różnorodności polskiego rzemiosła. Aleš i Luka obiecali, że za rok będzie już można napić się ich piwa na miejscu w oficjalnym pubie. Widząc ich chęć oraz pasję tworzenia, myślę że można im w tej kwestii zaufać.



1 komentarze: