Browar Sądecki - cichy debiut na mapie Małopolski


Browar Sądecki to nowy browar rzemieślniczy na mapie Małopolski, który cicho zadebiutował pod koniec listopada 2016. Położony w Librantowej koło Nowego Sącza browar stworzony przez dwóch piwowarów domowych - Tomasza Ciaputę i Wiesława Serafina - zdążył w ciągu kilku tygodni wypuścić na rynek aż 7 piw. Wśród stylów warzonych przez sądeckich piwowarów znajdują się: marcowe, monachijskie ciemne, witbier, pszeniczne, irish red ale, a także nowofalowe american wheat i american amber. Póki co browar nie zdradza o sobie zbyt wiele informacji zarówno w social mediach, jak i na etykietach, gdzie podany jest jedynie adres, bardzo okrojony skład oraz % zawartości alkoholu. W kwestii graficznej postawiono na minimalizm etykiet oraz odniesienie się w logo wprost do sądeckiego Ratusza i rosnącej obok niego wierzby.


Spośród dostępnych na rynku piw, postanowiłem sprawdzić trzy, które mogą służyć za próbkę reprezentatywną debiutującego browaru.

American Wheat w aromacie oferuje dużo akcentów świeżego słodu, pszenicy oraz lekką karmelową nutę. W smaku lekkie, wyraźnie słodowe, bardziej przypomina klasycznego Hefeweizena, niż pszenicę z amerykańskimi akcentami. Brak jakiejkolwiek chmielowości, akcentów żywicznych czy owocowych. Przyjemne jako zwykłe piwo pszeniczne, postrzegane jako American Wheat wydaje się być mocno ubogie. 


W aromacie Irish Red Ale dominują akcenty skórki od chleba, a także lekka nuta karmelu i owoców. W smaku dużo karmelowo-chlebowych nut, lekki akcent suszonych owoców i co najważniejsze - karmelowy posmak nie został przesadzony! Wyraźny akcent wytrawności, nie jest klejące ani słodkie, przyjemnie sesyjne.


Monachijskie Ciemne to głównie akcenty palonego karmelu oraz melasy w aromacie, z lekkimi akcentami ciemnych słodów. W smaku palone, karmelowe, z akcentami skórki od chleba i ciemnych słodów. Wyraźnie czuć ciemny charakter tego piwa, pod koniec pojawia się przyjemna lekka słodycz oraz bardzo niska goryczka. Przyjemny, ciemny lager.



Niedługo po debiucie Browar Sądecki reprezentuje wyrównany poziom, który pozwala mieć nadzieję na przyszłość. Próby z nowofalowymi stylami póki co idą dość opornie, jednak w kwestii klasyki nie ma zbyt wiele do zarzucenia. Oczekuję na kolejne piwa w wykonaniu sądeckich piwowarów oraz na rozwinięcie sieci sprzedaży dalej poza Ziemię Sądecką - jak dotąd piwa z Librantowej są do dostania jedynie w obrębie Nowego Sącza.



0 komentarze:

Prześlij komentarz