Milk Stout - piwo dla łasucha


Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Stoutu - święto wszystkich wielbicieli ciemnego Ale okraszonego wyraźną paloną nutą, połączoną z akcentami kawy i czekolady. A czy są na świecie osoby, które nie kochają czekolady? Mi nie zdarzyło się jeszcze takiej spotkać. Dlatego będąc wielkim łasuchem postanowiłem sięgnąć po dwie dobrze zapowiadające się premiery - The Waiter z Brokreacji oraz Milk Stouta uwarzonego wg. receptury Michała Białozóra w ramach akcji Kuźnia Piwowarów w Browarze Jan Olbracht w Piotrkowie Trybunalskim. Muszę przyznać, że pogłoski o jednej z najlepszych warek stworzonych pod marką Kuźni, nie były przesadzone... Nie umniejszając - Mateusz z Brokreacji też pokazał na co go stać.

The Waiter
Chocolate Milk Stout

Już sama etykieta zapowiada, że ma się do czynienia z eleganckim i deserowym piwem. Z etykiety na etykietę kreska Filipa - autora grafik Brokreacji - staje się coraz bardziej... smakowita! 

Waiter oferuje dużo aromatów kawy, czekolady oraz pralinek czekoladowych - coś przypominającego wizytę w czekoladziarni w pobliżu krakowskiego Rynku, gdzie na bieżąco tworzone są kolejne smakołyki. W smaku wyraźna czekolada oraz paloność, duża pełnia oraz wytrawny i deserowy finisz. Piwo przypomina mieszankę czekolady deserowej i mlecznej, nie jest oleiste, ale pozostawia przyjemną czekoladową goryczkę na podniebieniu. Waiter jako wykwintny deser? Jak najbardziej!


Milk Stout
Kuźnia Piwowarów

Drugie piwo przedstawia troszkę inne podejście do stylu Milk Stout. Do piwa została dodana kawa i wiórki kokosowe. Te ostatnie szczególnie wpłynęły na odczucie i smak tej warki.

W aromacie pojawia się kawa zbożowa, likier czekoladowy i wyraźne akcenty tiramisu. Gdzieś między tym można wyczuć kokos, który dopiero w smaku pokazuje swoją moc. Smak to przede wszystkim pełnia, dużo kokosu i czekolady, lekki akcent likieru czekoladowego, a całość zwieńczona mocno kokosowym finiszem. 
Uważacie, że Rokokoko z Artezana było mocno kokosowe? To nie piliście tego piwa! To istne Rafaello w piwie - z pełnego, czekoladowego smaku przechodzi w mleczno-kokosowe nuty połączone z akcentami kawy. Coś fantastycznego dla kubków smakowych - to prawdziwy deser w płynie.

Każde z tych piw jest wyjątkowe i zasmakowało mi w podobny sposób. The Waiter jest bardziej sesyjny, zbalansowany, bardziej palony, ale nie aż tak deserowy. Milk Stout z Kuźni Piwowarów to istny kosmos, jeśli chodzi o smak piwa. Można nawet śmiało powiedzieć, że przebija niektóre aromatyzowane piwa z Omnipollo. Da się uzyskać efekt samym dodatkiem? Da się!

Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Stoutu - szczególnie łasuchom ;)





0 komentarze:

Prześlij komentarz