Kormoran - Rosanke


Rosanke - stary, zapomniany już prawie styl, ponownie wraca do świata żywych. Wszystko za sprawą Browaru Kormoran, który według receptury Bogdana Markockiego uwarzył zwycięskie piwo II Warmińskiego Konkursu Piw Domowych . Jak dotąd na rynku pojawiła się tylko jedna komercyjna warka tego stylu - jako pierwsi zaprezentowali swoją wersję Wojtek Frączyk z Widawy w kooperacji z Wojtkiem Solipiwko. Dzięki Browarowi Kormoran pojawiła się szansa na rozpowszechnienie się tego stylu w całym kraju. A po wypiciu zwycięskiego piwa wiem, że naprawdę warto na to czekać. 


Rosanke pierwotnie było stylem wywodzącym się z Prus. Warzone było latem i tylko na własne potrzeby - wszystko to działo się poza terminami regulowanymi przepisami prawa. Miało zapewniać orzeźwienie i dodawać sił ciężko pracującym żniwiarzom, poprzez co łączyło w sobie lekkość oraz krzepiącą pełnię. 

W składzie zwycięskiego piwa oprócz podstawowych słodów znalazły się także słód wędzony, miód oraz lawenda, co jeszcze bardziej urozmaica smak i aromat. 

Rosanke
11% ekstrakt., alk. 3,5% obj.

W aromacie wyraźnie pojawia się lawenda, a także cytrusowo-kolendrowe nuty znane z Witbierów. Później można znaleźć lekką nutę miodu. Aromat jest w większości słodowy, a także dość ziołowy, kojarzący się przede wszystkim z zielnikiem.

Barwa pomarańczowo-brazowa, nieprzejrzysta. Piana średnio bogata, drobno pęcherzykowa i zbita.

W smaku bardzo bardzo zbożowe, później cytrusowo-kolendrowe, lekkie i orzeźwiające, a równocześnie pełne. Gdzieś w tle pojawia się lekka kwaskowość, a jednocześnie bardzo niska, prawie znikoma goryczka. Pomiędzy tym można odnaleźć przyjemny ziołowy akcent, a także drobną słodycz na finiszu. Dla mnie przyjemne i bardzo pijalne piwo - na gorący dzień do pracy w polu (podobno Rosanke było dla chłopów jak drugie śniadanie) jak znalazł. W tle pojawia się także lekka lawenda oraz lekki ziołowy posmak w ustach.

Świetne, pijalne i zbalansowane - dla mnie bomba!




0 komentarze:

Prześlij komentarz