BrewDog Pub za dnia...



Nadeszła w końcu ta pora, zdjęcia przeleżały na dysku, a nasza pamięć stawała się coraz bardziej ulotna. Przyszedł czas by w końcu opowiedzieć o tym jak spędzaliśmy czas w Szkocji oraz w jakich miejscach związanych z piwem się pojawiliśmy. Aby przypomnieć - Szkocję odwiedziliśmy w sierpniu 2013 roku i od tamtej chwili ciężko było znaleźć moment by napisać coś o tym kraju. Opisywaliśmy już wizytę na piwnym festiwalu w Banchory - link tutaj. Było też co nieco o Fraochu i Deuchars IPA. W dzisiejszym wpisie przedstawimy pub BrewDoga za dnia, miejsce w którym najczęściej spędzaliśmy czas, jeśli chodzi o piwne poznawanie krainy wrzosów. A już wkrótce BrewDog Pub nocą... Gdzie pojawiły się ciekawe osoby i można było spróbować równie ciekawych piw, ale o tym już wkrótce...

BrewDog Pub Aberdeen jest położony w samym centrum miasta o tej samej nazwie. Niedaleko znajduje się Union Street, wzdłuż której ulokowane są najważniejsze sklepy, banki i restauracje w całym mieście. Zaraz koło pubu znajduje się także Urząd Miasta - budynek w ciekawym, gotyckim stylu. Sam Pub zdaje się być miejscem niewinnym. Ulokowany na uboczu, w szarej, granitowej kamienicy (co jest charakterystyczne dla Aberdeen). 

Po lewej: Urząd Miasta, po prawej: Union Street

Gdy jednak wejdzie się do środka naszym oczom ukazuje się industrialne wnętrze, który od samego początku zachęca do wypicia tam piwa. Surowe kamienno-ceglane ściany, do tego drewniano-metalowe blaty i krzesła oraz zwisające z sufitu rzędy żarówek. Do naszej dyspozycji jest 18 nalewaków z których leją się piwa zarówno BrewDog'a jak i piwa gościnne z m.in. Evil Twin, Mikkeller'a czy Nogne O. Lustro znajdujące się na jednej ze ścian pokryte jest malunkami, które trafnie pasują do stylu miejsca. Oprócz dobrego piwa i wygodnych miejsc aby je wypić mamy do dyspozycji także kilka gier planszowych - my mieliśmy największą zabawę przy "Zgadnij kto to?". Dodatkowo na miejscu można zakupić m.in. koszulki BrewDoga (£20) oraz firmowe szkło (shaker - £1,5, teku - £3). Wszędzie pełno jest też butelek z dawnych piw BrewDog'a, które dumnie prezentują się na półkach. 




Ja przy okazji tej wizyty postanowiłem spróbować Dog Wired w stylu Imperial Pilsner - piwa uwarzonego przez BrewDog'a oraz browar 8 Wired.  Cytrusowo-chmielowy aromat, z nutą pomarańczy. Do tego mocna, ale nie narzucająca się goryczka połączona z posmakiem owoców - przede wszystkim cytrusów. Finisz cierpki, a całość piwa dość orzeźwiająca i wprost emanująca chmielem. Piwo wprost idealnie pasujące do głównej myśli browaru - Love hops and live the dream.


Pub skrywa także swoje tajemnice, m.in. ciekawe rzeczy czekają na nas w toalecie, ale o tym już w następnym wpisie... 


0 komentarze:

Prześlij komentarz