Bracka Jesień 2014


Losy tegorocznej Brackiej Jesieni były niepewne. Wpierw nie było wiadomo czy na organizację festiwalu znajdą się pieniądze i czy sam festiwal się odbędzie, później dość długo zwlekano z podaniem programu Brackiej oraz listy browarów jakie miały się w Cieszynie pojawić. Koniec końców, pod koniec sierpnia wszystko było już zapięte na ostatni guzik i w pierwszy weekend września Bracka Jesień mogła się odbyć.

W tym roku festiwal był mniejszy niż w ubiegłych latach - zabrakło straganów z żywnością, a jedynym miejscem w którym można było się posilić była budka z kiełbaskami i grillowaną golonką. Mniej było także ławeczek oraz stolików przy których można by w spokoju degustować piwo i porozmawiać ze znajomymi. Wśród wystawców tegorocznej edycji znalazły się browary Artezan, Widawa i Reden, które polewały piwa na swoich własnych stoiskach, a także m.in. Birbant, AleBrowar i Pracownia Piwa lane przez Krainę Piwa z ich słynnego już korytka. Podobnie jak w latach poprzednich można było zakupić butelki oferowane przez Krainę, zwiedzić Bracki Browar Zamkowy oraz pobuszować na skromnej, ale cały czas obecnej Giełdzie Birofiliów. 


 Piwo łączy pokolenia :)




Plusem tegorocznej Brackiej Jesieni były panele degustacyjne dwóch stylów piwa: Belgian Dubbel oraz Porter. Oba te panele prowadzone były przez Tomka Kopyrę w restauracji położonej na terenie browaru. Każdy z uprzednio zapisanych uczestników dostawał próbkę około 50-100 ml, a później wspólnie, całą grupą rozpoczynała się degustacja i ocena walorów konkretnego piwa. Do piw zaserwowane były także dodatki mające podkreślać smak próbowanych trunków. Biorąc udział w panelu dotyczącym Belgijskiego Dubbla można było spróbować połączenia tych piw z serami pleśniowymi, orzechami oraz czekoladą. Wśród degustowanych 6 różnych pozycji znalazły się m.in. Corsendonk, St. Bernardus, Rochefort, Achel oraz La Chouffe. Porterów przeznaczonych do spróbowania było z kolei 5 - m.in. Żywiecki, Brixton Porter z BrewDoga czy Orkney Porter. 




Dużym powodzeniem cieszyło się stoisko Browaru Reden, który specjalnie na Bracką Jesień przywiózł ze sobą 5 premierowych piw uwarzonych w nowym browarze rzemieślniczym w Świętochłowicach. Wśród nich były style takie jak: AIPA, która zniknęła bardzo szybko, Witbier - wg. piwowara bardzo udany, American Wheat, Milk Stout oraz Amber Lager. Oprócz wersji z kija można było także zakupić jedną z 60 numerowanych limitowanych butelek. Witbier oraz Milk Stout zniknęły wręcz od razu, a na wyprzedanie butelek z amerykańską pszenicą oraz lagerem też nie trzeba było czekać długo. 



Wśród degustowanych przeze mnie piw znalazły się m.in.:

 

Birbant - Single Hop Simcoe  - American Pale Ale
Chmielowo-ziołowo aromat z wyraźną trawiasta nutą. Wyraźna goryczka, w smaku dość lekkie, i mocno chmielowo-trawiaste, brak cytrusów. Piwo całkiem przyjemne, choć więcej niż 0,3 l potrafiło by człowieka zamęczyć zbyt dużą ilością "trawy".



 
Artezan - Summer Ale Ahtanum
W aromacie owoce, brzoskwinia oraz mango. Piwo  lekkie, chmielowe, z lekką nutą owoców. Dobrze pijalne i z bardzo miła delikatną goryczką. Dla mnie hicior, chociaż szkoda że próbowany pod koniec lata.



Artezan - Rżysko - Żytnie Ale Galaxy
W aromacie wyraźny akcent pszeniczny i owocowy. W smaku gęste, pełne ciała, z wyraźną nutą żyta i pszenicy. Gdzieś w tle pojawiają się lekkie owoce oraz całkiem przyjemna, niska goryczka. Artezan pokazał, że piwo żytnie potrafi być dobre ;)




Reden - Milkołak - Milk Stout
Aromat palony, czekoladowy i bardzo lekki. W smaku piwo gładkie, palone i z wyraźnym akcentem laktozy. Bardzo przyjemnie pijalne i wyśmienicie gładkie - takie Milk Stouty to ja lubię.


 
Reden - Łan Wheat - American Wheat
Siarkowy aromat, wyraźne zgniłe jajo, gdzieś w tle cytrusy. W smaku lekkie, cierpkie i niestety dość słabe w wyrazie. Lekko w tle majaczy chmielowość oraz cytrusy. Najsłabsze piwo z próbowanych w Cieszynie, nawet sam piwowar nie był z niego zadowolony.


Tradycyjnie na festiwalu mieli swoje miejsce także piwowarzy domowi, którzy przy stoisku PSPD pokazywali jak uwarzyć Belgijskiego Dubbla - takiego samego, jaki już w grudniu ma się pojawić w sprzedaży pod banderą Brackiego Browaru. Obecna była także Dorota Chrapek ze swoim sklepem Homebrewing.pl - na której stoisku można było zakupić wszelkie niezbędne do warzenia rzeczy. 


Bracka Jesień to festiwal dość mały, a jednocześnie kameralny. Brak tutaj tłumów i kolejek takich jak we Wrocławiu czy w Żywcu. Jest okazja w spokoju i ciszy porozmawiać, poznać nowych ludzi i wymienić się domowymi piwami. Dlatego z takim utęsknieniem co roku czekam na festiwal w Cieszynie - bo jest tu swojsko i można śmiało powiedzieć: przytulnie.  Tegoroczną edycję, mimo że skromniejszą w formule, można uznać za udaną - nie zabrakło dobrych piw, spotkań z piwowarami i przyjacielskiej atmosfery. Mam śmiałą nadzieję, że za rok także będzie nam dane przyjechać do Cieszyna i spotkać się z gronem piwnych wariatów.

Urokliwe zakątki cieszyńskiego Browaru.

0 komentarze:

Prześlij komentarz