Trzy po trzy - Browar Nepomucen


Nepomucen to jeden z tych browarów, do którego pałam dużą sympatią, a którego wypusty jeszcze do niedawna były silnie niedostępne w Małopolsce. Duża radość sprawiło mi pojawienie się w sklepach m.in. Golden Ale, Wit India Pale Ale czy Bourbon Stouta, o których nieco dzisiaj piszę. Żeby jednak nie oddawać w Wasze ręce nudnej recenzji opatrzonej sztampowymi zdjęciami, postanowiłem trochę zaszaleć i zabrałem butelki Nepomucena na sesję zdjęciową w pobliże kolejowego mostu nad Wisłą. Most znajduje się na linii nr 103 wiodącej z Trzebini do Wadowic, która już od kilkunastu lat jest nieczynna, powoli rdzewieje i odchodzi w nicość. Położenie samego mostu jak i całej linii jest bardzo malownicze, stąd wielka szkoda, że potencjał takiego miejsca wyraźnie się marnuje. Ciekawostką jest, że przy moście ulokowane są ruiny strażnicy kolejowej pamiętającej jeszcze czasy austriackie, kiedy wzniesiono ją w celu obrony strategicznego miejsca, jakim była przeprawa przez Wisłę. W tej okolicy to jedyna przeprawa, kolejne znajdują się aż 8 kilometrów dalej.


Jeśli interesuje Was historia linii kolejowej nr 103, piszcie śmiało - postaram się ją opisać w oddzielnym wpisie, a póki co pora przejść do trzech piw z Browaru Nepomucen.


| Golden Ale | 12,1° Blg, 4,5% alk., 43 IBU | chmiele: EKG, Pilgrim, Target |

Jako pierwsze - Golden Ale. W aromacie ciasteczkowe, słodowe, z przyjemną ziołową i kwiatową nutą. W smaku wyraźnie słodowe, chlebowe, z wyrazistą goryczką. Dominują akcenty herbaciane, a finisz wydaje się wyraźnie wędzony, choć mogą być to tylko moje odczucia. Podsumowując - lekkie piwo z potęgującą się ziemistą goryczką.


| Wit IPA | 13,1° Blg, 4,8% alk., 43 IBU | 
| chmiele: Centennial, Chinook, Mosaic, Simcoe, Waimea, Zeus |

Drugim piwem było Wit IPA o bardzo przyjemnym, cytrusowym aromacie.  Lekko pszeniczne, z akcentami mango i multiwitaminy, W smaku wyraźnie owocowe, słodkawe i rześkie. Niska goryczka i lekka chmielowość czynią to piwo świetnym orzeźwieniem i istną owocową bombą! Świetne.


| Stout Bourbon Barrel Chips | 13° Blg, 5% alk., 32 IBU | chmiele: Marynka, Cascade |

Na sam koniec perełka - Stout Bourbon Barrel Chips. Aromat to przede wszystkim czekolada, paloność, drewno oraz lekka torfowość. Smak potęguje to co wcześniej zapowiada aromat piwa - czekoladowe, kawowe, palone nuty oraz wyśmienita gładkość i pełnia. Finisz wyraźnie wytrawny i mocno czekoladowy, podbudowany dębowymi nutami w tle. Bardzo smakowite i deserowe piwo - czekolada, popiół i drewno.

Nepomucen nie zawodzi i serwuje 3 świetne piwa, z których Stout jest prawdziwą perełką i jednym z lepszych piw, jakie piłem w ostatnim czasie. Oby tak dalej!






Wspomniana strażnica kolejowa i jej ruiny.


2 komentarze:

  1. Przyznam sie bez bicia nie moge patrzec na spienione piwo w butelce, pomyslcie nad tym robiac kolejna sesje zdjeciowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety taka sesja to nie warunki studyjne, jakoś to piwo trzeba w odpowiednie miejsce przewieźć i przenieść ;)

      Usuń