Profesja/Jabeerwocky - Basista


Basista to zawsze ten członek zespołu, który odgrywa jedną z ważniejszych ról, a i tak jego imię pamięta najmniej osób. Jeśli jednak wiesz jak nazywa się basista Twojego ulubionego zespołu to musisz być naprawdę jego zapalonym fanem. Ciężko jednak zaprzeczyć, że w historii muzyki pojawiali się basiści którzy później stawali się legendami - jak m.in. John Deacon - tak bardzo wizerunkiem scenicznym odstający od reszty Queenu, Steve Harris - założyciel Iron Maiden, czy główny bohater etykiety kooperacyjnego piwa Profesji i Jabeerwocky, a także legenda heavy metalu - Lemmy Kilmister.

American Famrhouse Ale jest częściowo podobny do basisty - ciekawy, wyróżniający się smakiem styl, który przez wielu nie jest zauważany. Jak wypada w tym wypadku wrocławsko-warszawska interpretacja Farmhouse'a?

Basista
American Farmhouse Ale
13% ekstrakt. 5,9% alk.

Aromat bardzo przyjemnie cytrusowy, chmielowy, z potężną dawką nut owocowych. Wyraźnie pojawiają się dzikie, stajenne akcenty, który dobrze współgrają z nutami skórki cytryny.
W smaku piwo jest bardzo lekkie, z wyraźną goryczką i zaakcentowaną dziką nutą "funky". Finisz wyraźnie drożdżowo-przyprawowy dobrze wieńczy piwo, jednocześnie nie ustępując wciąż wyraźnemu akcentowi cytrusowej skórki. Trzeba zaznaczyć - bardzo smakowite i sesyjne piwo - znika ze szkła z szybkością rytmu Ace of Spades.

Ekipy Profesji i Jabeerwocky - dobra robota! Przy okazji - jak podobają Wam się moje pierwsze próby fotografii studyjnej? ;)






2 komentarze:

  1. No ładne cacko. Co zrobiliście z owocami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały food-pairing, a co się miały marnować :)

      Usuń