Kwaśny wieczór w Browariacie


W minioną sobotę mieliśmy okazję wziąć udział w kolejnym panelu degustacyjnym organizowanym przez katowicki pub Browariat. Tym razem na panelu pojawiły się piwa z The Kernel Brewery, które wprost z browaru przywiózł Marcin Kłos, a wśród nich znalazły się: Sour Ale z dodatkiem malin, śliwek, wiśni oraz wersja barrel aged, a także dwie leżakowane w beczkach wersje Imperial Brown Stout. Co warto podkreślić, piwa te dostępne są tylko w samym browarze i nie są szerzej dystrybuowane nawet w samym Londynie - tym ciężej dostać je w Wielkiej Brytanii, a co dopiero w Polsce. Oczywiście świadomość wyjątkowości tych piw przyciągnęła kilka osób i w dość licznym gronie degustowaliśmy  te świetne piwa.

 
Na sam początek - Sour Ale Barrel Aged, który jest blendem leżakowanego w beczkach po whisky Berliner Weisse oraz świeżego Table Beer.

W aromacie kwaśny, popiołowy, lekko dębowy. W smaku pojawia się wyraźna beczka po whisky - drewno, popiołowość - towarzyszą temu akcenty kwaśności i wyrazistego orzeźwienia, brak niestety jest chmielowości tak wyraźnej w podstawowej wersji Table Beer. 


 

Kolejne piwo -  Sour Ale Cherry - Berliner z dodatkiem wiśni.

Bardzo podobny do Krieka - owocowy, kwaśny aromat. W smaku przyjemnie cierpkie i wytrawne, z lekką nutą wiśni. Dość pijalne, choć kwaśność na wyraźnie niskim poziomie. 





 
Sour Raspberry - to Berliner Weisse leżakowany przez dwa miesiące z brytyjskimi malinami w stalowych kadziach (co zaznaczono na tyle etykiety). 

Kwaśny, malinowy aromat. W smaku najbardziej owocowy ze wszystkich, z wyraźną pestkowością malin, smakiem owoców oraz wyrazistą kwaśnością. Świetne piwo!




 
Sour Damson to Berliner leżakowany przez 6 miesięcy z całymi śliwkami - Damson to w polskim nazewnictwie Śliwka lubaszka.

W aromacie lekki kiszony ogórek, ze słabym akcentem owoców, a z wyraźną kwaśnością. W smaku przyjemnie cierpkie, wyraźnie śliwkowe, z wytrawnym finiszem - pijalne mimo dość śmiesznego aromatu.




 
Po czterech kwasach przyszła pora na dwa Imperial Stouty - jako pierwszy Red Wine Burgundy Barrel Aged

W aromacie gorzka czekolada, kawa, lekki popiół oraz akcenty likieru. W smaku bardzo przyjemnie gorzka czekolada, wytrawność, a do tego lekki alkohol. Wyraźne nuty porzeczek i czerwonych owoców, a samo piwo bardzo ułożone.



 
Drugim był Imperial Brown Stout Tormore & Port Dundas Barrel Aged - leżakowane w beczkach po whisky oraz porto.

Bardziej wyraźne były tu akcenty whisky niż porto - beczka, wanilia, dębowość i popiół. W smaku wyraźny lekki alkohol, przyjemne akcenty gorzkiej czekolady, likierowość z dużym akcentem torfowości.





Na sam koniec Marcin zostawił niespodziankę w postaci Berliner Weisse z Evil Twin Brewery.

Wyraźnie kwaśny - najbardziej z wszystkich tego dnia pitych piw. W aromacie lekka mleczność, kwasność. W smaku cierpkość, wytrawność i idealne orzeźwienie. Kolejne znakomite piwo z Evil Twin, jaki próbowałem. 




Degustowane piwa, choć nie do końca wszystkie, były wybitne i reprezentowały światowy poziom - warto chociażby zerknąć na ich oceny na RateBeer. Panel pokazał klasę londyńskiego browaru The Kernel oraz kunszt tamtejszych piwowarów - teraz można już tylko zacząć marzyć, by te piwa zagościły w Browariacie na stałe.





0 komentarze:

Prześlij komentarz