Browar Brodacz - Pinki & Americano


Browar Brodacz debiut ma już za sobą, ale nie zwalnia z nowościami - w pierwszy weekend marca premierę miały dwa nowe piwa - Pinki w stylu American Wheat (jeśli kojarzy wam się to z kreskówką Pinky & Brain to skojarzenia są jak najbardziej na miejscu) oraz Americano, czyli American Rye. Piwa pojawiły się też premierowo na Craft Beer Week w Krakowie, gdzie poznałem Tomasza Brzostowskiego - właściciela i piwowara Browaru Brodacz. Próbowany na festiwalu Pinki był bardzo orzeźwiający i aż uderzał w nos cytrusami, na Americano nie zdążyłem się załapać - ale była to okazja do późniejszego skonfrontowania smaku American Wheat z wersją butelkową, która razem z amerykańskim żytem kilka dni wcześniej dotarła do mnie kurierem. 

Pinki
American Wheat
13,3° Blg, 5,4% alk.

Aromat pszeniczny, chwilami lekko cytrusowy, dość lekki, a chwilami niestety nikły. Po dłuższej chwili pojawia się siarkowym, psujący trochę całość aromat. Barwa jasna, półprzejrzysta, klarowna. W smaku dość lekkie, przyjemnie cytrusowe i orzeźwiające. Lekki, pszeniczny charakter, do tego wyraźny akcent amerykańskich chmieli, czynią to piwo przyjemnym i pijalnym. Całościowo Pinky jest świetnym orzeźwieniem, ale siarkowy aromat jest tutaj jakimś nieporozumieniem. 

Americano
American Rye
13,5° Blg, 5,6% alk.

Aromat żywiczny, ziołowy i słodowy - dość zbożowy. Barwa bursztynowa, przejrzysta. W smaku bardzo słodowe i zbożowe, dość gęste i pełne w smaku, po pewnym czasie pojawia się lekka, ale wyraźna, krótka ziołowa goryczka. Americano jest bardzo pijalny, a jednocześnie zapełniający. Cytrusowych ani owocowych elementów tutaj nie znajdziemy, co rekompensuje przyjemna żywica i ziołowość. 


Americano to piwo bardzo przyjemne, Pinki już trochę bardziej średnie. W wersji lanej było o wiele bardziej cytrusowe i orzeźwiające, nie było też problemów z siarką - w wersji butelkowej niestety lekka klapa. Mimo to czekam na kolejne premiery browaru Brodacz - Saison już podobno na horyzoncie ;)




0 komentarze:

Prześlij komentarz