Fabryka Piwa - nowy browar kontraktowy

Polska scena piwowarska rozwija się w mgnieniu oka. Nowe browary – rzemieślnicze i kontraktowe powstają z niesamowitą prędkością. Dzisiaj przedstawimy wam jeden z najświeższych, który zaczął działać w Małopolsce. Fabryka Piwa to browar kontraktowy, założony przez Marcina Krzystanka i Wojciecha Warzyszyńskiego. Pierwsze warki powstają w szczyrzyckim browarze restauracyjnym Marysia, a po pewnym czasie produkcja przeniesie się do powstającego w Szczyrzycu Browaru Cystersów. Zapytaliśmy twórców o więcej szczegółów dotyczących ich przyszłych warek oraz planów na działalność browaru, o czym przeczytacie poniżej.

 Marcin Krzystanek i Wojciech Warzyszyński - twórcy Fabryki Piwa.
fot. Fabryka Piwa

Skąd wzięła się u Was pasja do piwa? Jak to wszystko się zaczęło?

Piwo to nie tylko nasza pasja, dla Wojtka to nawet coś więcej, bo działa w tej branży od wielu lat. Browarnictwo u Warzyszyńskich łączy się z rodzinną historią. Moja żona mieszkała i wychowywała się w browarze Kmicic w Częstochowie, gdzie mój teść, pracował jako browar-mistrz. Bawiła się razem z bratem wśród skrzynek z butelkami i kegów :) Pomysł na założenie własnej działalności w tej dziedzinie zdaje się więc naturalny i przyszedł nam do głowy dość łatwo.

Na poważnie zagościł w naszych głowach w kwietniu 2013 roku w Bostonie, gdy odwiedzili nas teściowie – mieszkaliśmy w USA, gdyż odbywałem tam część mojego doktoratu.
Amerykański rynek piw rzemieślniczych oraz ich jakość zrobiły na nas wrażenie. U nas w Polsce w tym czasie zachodziły już szybko zmiany w tej materii i wydawało się, że to może być właściwy moment. Jednakże splot różnych okoliczności spowodował, że startujemy dopiero teraz, ale może wyjdzie nam to na dobre, bo czujemy się do tego trochę lepiej przygotowani niż na przykład rok temu.

 Ile czasu upłynęło i ile domowych warek trafiło do fermentorów zanim zdecydowaliście się postawić na kontraktową formę działania?

Domowe warki zaczęliśmy warzyć już z myślą o produkcji kontraktowej. Jak wspomniałem wcześniej, Wojtek ma spore doświadczenie, więc średnio 2-3 warki na piwo (a planujemy wypuścić 4 rodzaje piw na starcie) wystarczyły do osiągnięcia satysfakcjonujących rezultatów.

Browar Marysia jest dość małym browarem, który jest w większości atrakcją turystyczną, craftowe piwa jeszcze tam nie zawitały.
Czy planujecie rozwinąć współpracę z Browar Marysia o wspólne warki, czy jednak stawiacie na swoje piwa, które w większości będą warzone w Browarze Cysterskim?

Warzymy nasze pierwsze warki w tej ultra-małej skali, ponieważ chcieliśmy zaznaczyć naszą obecność na rynku, a także sprawdzić jaki będzie odbiór. Stawiamy raczej na produkcję kontraktową i w nieco większej skali, więc czekamy z niecierpliwością na ukończenie Browaru Cystersów w Szczyrzycu. Ale kto wie? Może kiedyś jakieś nasze piwo na stałe wejdzie do repertuaru Browaru Marysia?

Skąd pomysł na reaktywację Browaru Cysterskiego? Może doczekamy się pierwszych polskich piw zakonnych? ;)

O to trzeba zapytać inwestora, pana Adama Czepiela i samych Cystersów. My jesteśmy zaangażowani ten projekt od września 2014 i pomagamy w uruchomieniu produkcji. Tradycje browarnicze w Szczyrzycu sięgają kilku stuleci, browar został znacjonalizowany za czasów PRLu, potem wrócił w ręce zakonników, ale niekorzystne trendy na rynku spowodowały jego upadek. Stan był na tyle zły, że postanowiono na miejscu starego browaru postawić nowy na bazie sprzętu z krakowskiego browaru Relakspol oraz dodatkowych, najczęściej nowych tanków i urządzeń. O ile wiem to są plany produkcji piw zakonnych, ale chyba za wcześnie by o tym mówić. Oby browar ruszył jak najszybciej.

Czy planujecie warzenie kilku linii piw - standardowych, dostępnych przez cały czas oraz piw specjalnych - w mniejszych warkach, pojawiających się okazjonalnie?

Planujemy na początek zaproponować konsumentom około 8-10 różnych piw, a potem, na podstawie odbioru i popularności danego typu, będziemy decydować, czy któreś z nich uczynić piwem całorocznym.

Na razie skupiamy się na pierwszych czterech, dość tradycyjnych piwach, które mam nadzieję będą miały dobry odbiór. Chcielibyśmy, aby były stałym elementem oferty, ale wszystko zależy od ich popularności. Chcieliśmy stworzyć też serię bardziej nowatorskich piw, lecz czy staną się one elementem stałym czy okresowym zdecydujemy dopiero w przyszłości. 

Pierwsze warzenie w Browarze Marysia - Foreign Extra Stout.
fot. Fabryka Piwa

Czy swoim zasięgiem chcecie objąć cały kraj czy zająć się piwowarstwem lokalnym - ograniczonym zasięgiem o Małopolskę czy Podkarpacie?

Chcielibyśmy, aby docelowo nasze piwa dostępne były w całym kraju, a przynajmniej w większych miastach. Jak długo to potrwa nie wiem, lecz nasze pierwsze mikroskopijnej wielkości warki pewnie rozejdą się w dużej mierze lokalnie - w naszej rodzinnej Częstochowie (gdzie prawdopodobnie będzie premiera browaru na początku marca) oraz w Małopolsce. Wyślemy też trochę do sklepów internetowych.

Jakiej wielkości warki planujecie? Stawiacie na puby czy sprzedaż butelkową?

Wszystko zależy od zapotrzebowania i dostępności tanków. Czas pokaże na ile chłonny jest rynek i jak piwosze Rzeczpospolitej przyjmą Fabrykę Piwa :) Jeszcze nie ma decyzji co do tego jaka część produkcji pójdzie w kegi, a jaka w butelki, ale dokładamy wszelkich starań by nasze piwa były atrakcyjne, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, tak by były ozdobą każdego pubu i półki sklepowej. Już wkrótce zaprezentujemy nasze etykiety, w które włożyliśmy sporo serca.

Wyprzedziliście trochę nasze następne pytanie - czy Wasze piwa będą się czymś wyróżniać na rynku - planujecie specjalną konwencję lub wyróżniające się grafiki?

Mamy już sporo świetnych browarów i wiele wspaniałych piw na polskim rynku, ale mamy nadzieję że nasze też dołączą do czołówki pod względem jakości i smaku, a jak dopisze nam szczęście to może wyznaczymy nowy standard w jakimś gatunku? Byłoby nam bardzo miło. Przede wszystkim nie zamierzamy nikogo kopiować i myślę, że to jest najważniejsze. Tak, mamy w planach określoną konwencję działania, której nie mogę teraz jeszcze zdradzić.

Jak wspomniałem, sporo wysiłku włożyliśmy w etykiety. Uważamy, że oczywiście etykieta na piwie rzemieślniczym może być oszczędna i trywialna, ale nie ma nic złego w tym aby była ona zaskakująca, dająca do myślenia lub po prostu piękna. Myślimy, że udało nam się stworzyć oryginalne etykiety, które wyróżnią nas na półce i będą się kojarzyć jednoznacznie z nami. Jest to jedna z niewielu form komunikacji z piwoszami i zamierzmy dobrze ją wykorzystać. Ja osobiście lubię też etykiety zawierające sporo informacji o danym piwie i również pod tym kątem staraliśmy się usatysfakcjonować naszych klientów. 
           
            Dziękujemy za odpowiedzi i życzymy powodzenia! 

1 komentarze:

  1. Moje gratulacje Wojciechu ! Chętnie spróbuję twoich propozycji . Na pewno będą wyjątkowe.
    Zachęcam wszystkich bo Wojtek to prawdziwy fachowiec i pasjonat.
    Barbara

    OdpowiedzUsuń