Kraftwerk - Bebok - Ślůnskie piwo

 
Browar Kraftwerk to pierwsza kontraktowa inicjatywa na Górnym Śląsku. Założona przez ekipę z Kino Caffe - Mateusza i Pawła, warząca w gliwickim browarze Majer. Jako oficjalną datę powstania przyjęto 4 września, a pierwsza warka została uwarzona 15 października. Premierowym stylem piwa został wybrany Coffee Milk Stout o śląskiej nazwie Bebok. A kto to jest Bebok?
We ślůnskich wjerzyńach ludowych bandurek, kery mjyszko kole chałpy. Mo uůn wartować, coby bajtle ńy smykały śe po chlywach a masztalńach.
Tyle za ślůnską wikipedią. Bebok to śląski demon, którym straszono małe dzieci aby je utrzymać w dyscyplinie - coś w stylu legendy o Czarnej Wołdze. Swoją premierę Bebok miał już na Poznańskich Targach Piwnych, a zaraz po nich Browar Kraftwerk wyruszył w trasę po różnych miejscach w kraju, gdzie prezentowany będzie Coffee Stout. Pierwszym przystankiem było Kino Caffe, a zaraz po nim na liście pojawił się Browar Majer w Gliwicach - miejsce narodzin Beboka. W czwartkowy wieczór w eleganckich wnętrzach minibrowaru i hotelu Majer miało miejsce oficjalne odbicie beczki połączone z degustacją. Co za tym idzie na miejsce zjechało wielu blogerów oraz przyjaciół browaru, by wspólnie móc cieszyć się nową śląską inicjatywą.

Na samym wstępie była okazja do pozwiedzania podziemi Browaru Majer - gdzie znajdują się tanki fermentacyjne i leżakowe. Krótka sesja fotograficzna, kilka tematów do obgadania i gdy wybiła godzina 19, trzeba było wyjść na powierzchnię - razem z beczką Beboka. Można śmiało powiedzieć, że premiera w Majerze była wyjątkowa - tylko tutaj piwo było poddane "Barrel Agingowi" przez około 4 godziny. Później beczka została osuszona do dna. ;)




W piwnicach Majera.







Bebok to Coffee Milk Stout do którego użyto 6,5 kg kawy. Piwo ma 13,5% ekstraktu oraz 4,5% alkoholu. Jedynym chmielem jaki pojawił się w piwie jest Marynka, ale w tym stylu wysoka goryczka nie jest przecież pożądana.

W aromacie wyraźne są akcenty kawy oraz lekka paloność. Barwa to najciemniejsza z ciemnych barwa wungla, czyli gryfnie - po ślunsku. Wysycenie jak najbardziej w porządku - niskie. A w smaku - wyraźna kawa, paloność i gładkość. Brak temu piwu przesadnej słodyczy, za to bardzo przyjemna jest wytrawność i wyrazista paloność na finiszu. Nic nie stało na przeszkodzie aby kolejne szklanki pełne Beboka znikały w szalonym tempie. Póki co piwo dostępne jest tylko w wersji lanej - butelki dostępne są tylko na akcji w serwisie Wspieram.to - warto zajrzeć i wesprzeć: http://wspieram.to/ Browar Kraftwerk jako pierwszy w kraju będzie mieć swój samochód z rollbarem. 



Czas przy kolejnych szklankach z Bebokiem mijał szybko, a wieczór można uznać za bardzo udany. Z informacji jakie przekazał sam Kraftwerk - trzecim piwem będzie Rye IPA warzona w browarze w Witnicy. Drugie piwo póki co pozostaje tajemnicą. Kolejne warki z Browarem Majer nie są jednak wykluczone - współpraca będzie się nadal rozwijała. Na sam koniec jeszcze pozostało zrobić pamiątkowe fotografie i można było zmykać do domu - wszak wszystko co dobre szybko się kończy.



0 komentarze:

Prześlij komentarz