Urodziny AleBrowaru, Pinty i Piwoteki


W weekend majowy mieliśmy przyjemność wybrać się do Łodzi, by w Piwotece Narodowej świętować urodziny trzech inicjatyw - AleBrowaru, Pinty oraz wspomnianej Piwoteki. Wieczór urodzinowy połączony był także z premierą nowego piwa - B-Day 2.0 Przewrót Mleczny, w stylu Double Chocolate Milk Stout, które można uznać za ulepszoną wersję Sweet Cow, czyli Milk Stoutu z AleBrowaru.

Do Łodzi dojechaliśmy Polski Busem z Katowic, by po dotarciu na dworzec Kaliska, zamelinować się w hostelu, który leżał na tej samej ulicy co Piwoteka - pomyśleliśmy, będzie blisko. Jak dalekie były nasze oczekiwania od rzeczywistości - tak naprawdę mieliśmy trochę do przejścia, a jeszcze lepszą sprawą był fakt, że nad pokojem, który zajmowaliśmy, jakaś metalowa kapela urządziła sobie salę prób - przez pewien czas słychać było bębnienie perkusji i okrzyki wokalisty: "Śmieeeerć, śmieeerć...". I tak powitała nas Łódź.

Krótko przeszliśmy się Piotrkowską, która z pewnej perspektywy wygląda jak deptak nad morze - w oddali pomiędzy kamienicami widać tylko niebieskie odcienie, popłakaliśmy się ze śmiechu na widok jednej z wystaw sklepowych przy tejże ulicy, a w końcu dotarliśmy do Piwoteki i rozpoczęliśmy świętowanie. 



Na pierwszy łyk poszło Jurajskie z ostropestem, czyli piwo które wg. teorii nie powinno szkodzić na wątrobę - całkiem ciekawe, podobne do gruitu, w niczym nie podobne do Lagera - bardziej smakujące jak Ale. Kolejnym wyborem był Samiec Alfa z Browaru Artezan - Stout Imperialny leżakowany w dębowych beczkach - bardzo przyjemny, z wyczuwalną nutą dębu, pełny smaków i aromatów. O tak, tego nam było trzeba. Z kolei Foreign Extra Stout z Browaru Bednary rozczarował nas zupełnie - bez aromatu, bez smaku, wodnisty, jedynym plusem tego piwa była jego gładkość, ale to w większości z powodu serwowania z pompy. 

 Samiec Alfa z Browaru Artezan, w tle FES z Browar Bednary

Gdy nadeszła godzina 19 rozpoczęło się prawdziwe świętowanie - najpierw pojawili się przedstawiciele wszystkich inicjatyw obchodzących urodziny, później wjechał tort - warto nadmienić że był on genialny, wspólnie odśpiewano Sto lat i wtem wszyscy popędzili do baru by sięgnąć po szklankę premierowego B-Day 2.0. Piwo całkiem przyjemne - dość gęste i gładkie, serwowane z pompy miało genialną pianę, jednak w smaku zbyt mało czekoladowe i kawowe - zabrakło tutaj najważniejszego składnika. Jak to określił Michał z Blog Przy Piwku (z którym mieliśmy okazję spędzać czas): "Piwo dobre do tortu". 




W ramach urodzin odbył się także m.in. pokaz filmów animowanych dla dorosłych oraz prezentacja dokonań Manufaktury Czekolady, która zaprezentowała 4 czekolady - Smoky Joe, 80% Argentyna, 80% Ekwador oraz nową, dedykowaną Przewrotowi Mlecznemu - z dodatkiem ekwadorskiego kakaowca oraz palonego jęczmienia, czyli z takimi samymi składnikami jakie znalazły się w piwie.  

 Urodzinowy B-Day oraz krojenie tortu


Pod koniec imprezy spróbowaliśmy jeszcze Zeusa, czyli Imperial IPA z Browaru Olimp - piwo nie zachwycało, mocno ziołowe, mocno alkoholowe - być może za jakiś czas podejdzie mi bardziej, póki co było niestety słabe. Hitem wieczoru okazał się Mr. Hard, czyli Barley Wine z Pracowni Piwa - musiałem czekać na nalanie piwa około 20 minut, ponieważ "zbyt się pieniło", ale gdy już dostałem je w swoje ręce - to był istny raj. Wyśmienicie chmielowe, karmelowe oraz pełne różnorodnych aromatów, delikatne w smaku i z bardzo bogatą pianą - zakochałem się w tym piwie i czekam na oficjalną premierę razem z podkrakowskim RISem.

 Barley Wine z Pracowni oraz Zeus z Olimpu


Po wypiciu znacznej ilości piw pożegnaliśmy się z towarzystwem i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. W niedzielę odwiedziliśmy jeszcze Muzeum Animacji Se-Ma-For oraz Manufakturę, które jednak przekonały nas, że Łódź nie jest do końca "jednostajnie brzydka" ;)




Na koniec duże podziękowania dla AleBrowaru, Pinty, a przede wszystkim Piwoteki za organizację świetnej imprezy urodzinowej, dla Blog Przy Piwku za okazję do spotkania i mile spędzony wieczór, dla Smaki Piwa za spotkanie oraz dla wszystkich spędzających ten wieczór w Piwotece. Udało nam się zdobyć pewien ciekawy artefakt z barowego magazynu, ale o tym kiedy indziej...

Wszystkiego dobrego dla wszystkich trzech inicjatyw! Niecierpliwie czekam na następne urodziny! Ahoj!

0 komentarze:

Prześlij komentarz