Black Grodzisz i Black Ale w Białej Małpie


W ostatni weekend kwietnia katowicki pub Biała Małpa obchodził swoje drugie urodziny. Ciężko było wracając z Gliwic nie zajrzeć na 3 Maja, gdzie położony jest ten pub, by wypić choć jedno piwo. Akurat los mi sprzyjał bo uzbierałem dość pieczątek w systemie "stałego klienta" by móc wymienić je na dowolne lane piwo, a niestety w portfelu jak to pod koniec miesiąca świeciły pustki i hulał wiatr. Na kranach, których liczba z 8 na początku i 10 po roku działalności urosła do 14, gościły przeróżne piwa - od Raciborskiego i Ciechana, przez gliwicki Browar Majer, kończąc na nowych piwach z Pracowni Piwa oraz Mikkellerze Single Hop Citra. Mój wybór padł na nowe Pracownie i o nich będzie w dzisiejszym poście. 

Smoked Cracow by Night
Black Grodziskie
2,4% alk. 7,7% ekstrakt. 

W aromacie pojawia się wyśmienita wędzonka oraz akcent śliwki, który powodował że mój nos dostawał istnego kociokwiku. Bardzo lekki i bardzo miły w odbiorze zapach. Barwa - ciemnobrązowa z lekko rubinowymi refleksami. W smaku lekkie, z wyraźną wędzonką oraz lekką i wyraźną palonością. Na finiszu piwo zupełnie zmienia swój charakter stając się bardziej czekoladowe i pełniejsze. Bardzo bujna piana, przez którą na początku ciężko było się przebić by spróbować piwa. Na samym końcu wędzonka trochę ucieka, ale piwo nadal pozostaje lekkie i dobrze pijalne. 


Kochając Grodzisze pokochałem i to piwo - jest wyśmienite! :)

100!
Imperial India Black Ale
7,5% alk. 18% ekstrakt.

Aromat bardzo chmielowy oraz bardzo owocowy - ja wyczułem tam m.in. pomarańcze, mango oraz winogrona. Barwa ciemnobrązowa, bardzo ciemna. W smaku wyraźna goryczka, dość mocna świetnie współgrająca z żywicznymi i owocowo-cytrusowymi akcentami. Pod koniec pojawia się wyraźna paloność i fest akcent kawowy. Dobrze pijalne piwo - paloność świetnie współgra z owocami i żywicą, a mocna goryczka podkreśla imperialny charakter piwa.

Oba piwa wypiłem na podwórku kamienicy przy 3 Maja w Katowicach - gdzie Biała Małpa urządziła sobie ogródek letni. Trzeba powiedzieć - jest klimat. Ceglane budynki, stoliczki i siedzenia zrobione z palet, do tego wiszące w powietrzu lampiony i dobre piwo w ręku. Wieczorem musi to wyglądać magicznie. Kurz oraz poniszczone okna w niektórych częściach podwórza dokładają jeszcze do pieca - naprawdę lubię to miejsce.




Byliście kiedyś w Białej Małpie? Nie? To zajrzyjcie koniecznie - bo naprawdę warto. Teraz przy 14 kranach wybór piwa będzie jeszcze większy :)



0 komentarze:

Prześlij komentarz