O trzech takich... - czyli wiosenne nowości z Żywca


Browar Żywiec zszokował na początku tego roku dużą część środowiska piwnego zapowiadając wprowadzenie do oferty nowych piw. Wpierw były to tylko przecieki projektów etykiet, a później już oficjalnie pojawiła się zapowiedź trzech nowych piw: Białego, Marcowego oraz Bocka. I o ile Koźlak może być uznany za powtórkę sprzed 3 lat, kiedy to browar wypuścił to piwo jako upamiętnienie swojej 155 rocznicy istnienia, o tyle Marcowe i Białe stają się w tej chwili prawdziwymi nowościami. Piwa zostały wprowadzone do sprzedaży 6 marca, a już 7 marca udało mi się je dorwać w gliwickim Tesco i przetestować je specjalnie dla Was. Czy było warto? Zobaczymy.



Żywiec Białe
4,9% alk. 11,6% ekstrakt.
Skład: woda, słód pszeniczny, słód jęczmienny, aromat naturalny, chmiel, kolendra.

W aromacie wyczuwalne przede wszystkim kolendrowa oraz akcent pszeniczny. Chwilami pojawiają się nuty alkoholowe - cały aromat jest lekki, momentami słodkawy. Barwa słomkowa, pół-prześwitująca. W smaku - piwo lekkie z goryczką na niskim poziomie. Później pojawia się lekki akcent pszeniczny i calkiem przyjemna nuta kolendry. Piwo jest lekkie, wodniste, brak w nim cech metaliczności lub innych wad. Finisz wydaje się lekko sycący, a także pojawia się lekki posmaczek lagerowy oraz lekka alkoholowość. Witbiera ani typowego hefeweizena za bardzo to piwo nie przypomina, ale jest calkiem dobrze pijalne i zaskakująco smaczne. choć z czasem staje się dość "ulepkowe".

Piana wpierw bogata, później opada do niskiej - pozostaje jedynie otoczka wokół szkła i mała wysepka na środku piwa. Wysycenie - niskie/średnie.



Żywiec Marcowe
5,4% alk. 13,8% ekstrakt.
Skład: woda, słód jęczmienny monachijski, chmiel.

W aromacie wyczuwalne nuty słodowe, karmelowe, "lekko drewniane". Zapach jest lekko nieprzyjemny, pachnie po trochu "klatką chomika", po trochu alkoholem. Barwa bursztynowo-rubinowa - przejrzysta. W smaku lekka goryczka, wyraźna słodowość oraz obecność nut karmelowych. Piwo dość lekkie, wodniste, choć z wyczuwalnym wyraźnym alkoholem. Wyraźny akcent lagerowy i dość karmelowy finisz, po którym w ustach pozostaje słodowy posmak. Nie jestem maniakiem piw marcowych, ale to nie jest nawet takie złe, choć aromat niestety odstrasza.

Piana - na zerowym poziomie, wysycenie - średnie.





Żywiec Bock
6,5% alk. 16% ekstrakt.
Skład: woda, słody: pilzneński, monachijski, karmelowy, chmiel.

W aromacie wyczuwalne nuty słodowe, karmelowe, lekko alkoholowe. Zapach lekki, typowo koźlakowy. Barwa - rubinowo-brązowa - przejrzysta. W smaku wyraźny akcent karmelowo-palony, goryczka średnia, później lekka. Pojawia się bogaty akcent słodowy, alkohol jest całkiem dobrze ukryty - nie narzuca się za bardzo. Finisz lekko wytrawny pozostawiający słodowy posmak w ustach. Piwo dość "ciężkie", choć mimo to lekko wodniste. Dla wielbiciela koźlaków - może być ok, mi ten styl także niezbyt "leży".

Piana - prawie że zerowa, lekki okrąg dookoła szkła. Wysycenie - niskie.





Spośród tych trzech piw na uwagę zasługuje tak naprawdę jedynie Białe, które jest piwem dobrze pijalnym i dość ciekawym w smaku. Marcowe oraz Bock niestety nie siadły mi tak jak to pierwsze, dlatego nie wiem czy wracał bym do nich w przyszłości. Jeśli ktoś lubi Koźlaki i piwa Marcowe - spróbujcie, warto wyrobić sobie własne zdanie. Dla mnie - to nie to - chyba jednak wolę inne piwa.

3 komentarze:

  1. Piłem dzisiaj Bock'a i Białe. Według mnie potraktowałeś je delikatnie ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastawiałem się do nich od początku dość pozytywnie - Białe nie było złe, Bock nie za bardzo mi podszedł.

      Usuń
  2. Białe było pierwszym od dawna piwem, które wylałem do zlewu, nie dałem rady dopić. Marcowe całkiem poprawne, Bock średni ale nie ma tragedii.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń