BrewDog Prototype 2013


Źródło: brewdog.com

Co roku szkocki browar BrewDog wypuszcza do sprzedaży prototypowe warki swoich nowych piw, by konsumenci mogli zadecydować, które powinno trafić na stałe do oferty browaru. W zeszłym roku wygranymi okazały się dwa piwa - Cocoa Psycho (RIS warzony z ziarnami kakao) i Jack Hammer (West Coast IPA). W tym roku konsumentom zaprezentowane zostały trzy piwa w stylach: English Porter, American Wheat i Red Rye IPA. Z okazji pojawienia się prototypów na polskim rynku postanowiłem spróbować i zdecydować, które z tych piw jest najlepsze.

Hobo Pop
American Wheat - 4,2% alk.

Aromat stanowią nuty chmielowe i żywiczne, a także lekka nuta pszenicy. Barwa - bursztynowy. W smaku to przede wszystkim piwo o lekkiej goryczce z wyraźnym akcent chmielowy. Później pojawia się pszeniczny posmak, po którym następuje ziołowość i lekko wytrawny finisz. Warty uwagi jest chmielowo-żywiczny charakter piwa. Hobo Pop jest lekkie i orzeźwiające, zaskakuje miłą lekką goryczką.


Brixton Porter
English Porter - 5,0% alk.

W aromacie kawowe, likierowe i śliwkowe piwo. Kolor - ciemnobrązowo-rubinowy. W smaku wyraźny akcent palony, lekka goryczka, a także lekki posmak słodyczy oraz suszonych owoców. Piwo lekkie jak na portera, aczkolwiek wyraźnie wytrawne na finiszu. Chwilami wydaje się wodniste, zauważalny jest brak wyczuwalnej alkoholowości i uczucia rozgrzewania, jednak dzięki temu dość mocno pijalne.


Interstellar
Red Rye IPA - 6,5% alk.

Aromat - chmielowo-alkoholowy, z lekką nutą "dębową". Barwa - ciemnobursztynowa. W smaku lekka goryczka połączona ze słodkawym akcentem. Później pojawia się wzmocnienie goryczki i wytrawny, lekko słodki finisz. Wyraźny jest żytni element obecny w piwie. Piwo jest dość gęste i oleiste, z poczucie dębowej beczki na finiszu oraz drobną chlebowością. Najciekawsze ze wszystkich piw, zaskakujące goryczką miło współgrającą ze słodyczą.

W mojej opinii najciekawszym w smaku i najbardziej złożonym piwem okazało się Interstellar w stylu Red Rye IPA. Najbardziej pijalnym piwem wydało mi się z kolei pszeniczne Hobo Pop, które bardzo szybko zniknęło z pokala. Brixton Porter jest dobrą alternatywą dla osób, które nie lubią zbytniej alkoholowości w porterach bałtyckich. Niemniej jednak ze wszystkich piw jako najlepsze wybieram Interstellar, które podtrzymało we mnie miłość do piw z dodatkiem żyta.

0 komentarze:

Prześlij komentarz