Piwny Blog Day 2.0

Minęły już trzy tygodnie od Piwnego Blog Day 2.0, a ja dopiero teraz wziąłem się za relację z tego wydarzenia. Wiem, że większość blogerów już dawno opisała co tam właśnie, w Poznaniu się wydarzyło, jakie mają w związku w całym Blog Day'em odczucia i jak to wszystko wyglądało. Dlatego ja tylko krótko opiszę swoje odczucia dotyczące tego spotkania, a resztę pozostawię waszym oczom, przedstawiając krótką acz konkretną fotorelację. 

Pierwszy dzień rozpoczęliśmy z opóźnieniem - wszystko przez Polskie Koleje Państwowe, które pozwoliły nam dojechać do Poznania. Piszę w liczbie mnogiej, ponieważ na Blog Day pojechała ze mną również Karolina (znana jako Degustatorka), która współtworzy ze mną tego bloga. Wchodząc do pubu Dubliner, zobaczyliśmy że przybywamy jako ostatni, stąd szybko zajęliśmy swoje miejsce i już po kilku minutach rozpoczął się Piwny Blog Day. Pierwszym punktem programu był wykład Michała Kopika o profesjonalnej degustacji piwa, po którym nadszedł czas na błysk największej z gwiazd polskiej blogosfery, czyli Tomka Kopyra, który zaprezentował nam swoje rosnące subskrypcje na YouTubie oraz opowiedział krótko o tym jak wgrać na niego filmy ;) O samej merytorycznej stronie dotyczącej tego, jak rozwinąć bloga w stronę filmów o piwie, było już mniej.
Po krótkiej obiadowej przerwie nastąpił istny wybuch - każdy z blogerów dostał ostro po uszach od Pawła Tkaczyka, który opowiadał o tym jak ulepszyć działanie naszych blogów. Dzień zakończyła dyskusja prowadzona przez Bartka Napieraja dotycząca rozwoju polskiej blogosfery piwnej - wg. wielu nic nie zmieniło się od zeszłego roku i blogowanie o piwie to wciąż stanie w miejscu.

Później wszyscy przenieśli się do Setka Pub, gdzie świętowali i integrowali się do późnych godzin nocnych.

Drugi dzień to przede wszystkim warsztaty praktyczne dotyczące piwnych wad - kiedy to wąchaliśmy je wpierw z próbek, a później na przykładach realnych, istniejących piw rynkowych. W programie pojawił się także wykład o technologii tanków w restauracjach - czyli o nalewaniu Pilznera "prosto z tanka". Najciekawsza rzecz pozostała na koniec - zajęliśmy się ocenianiem piwa z wykorzystaniem arkuszu oceny piwa wg. PSPD, przy czym degustacja była robiona "na ślepo" - co chwilami owocowało ciekawymi wnioskami. Na przykład takim, że Książęce Ciemne Łagodne to całkiem dobry Schwarzbier - to piwo zebrało dość dobre oceny. Po krótkim podsumowaniu nadeszła chwila na pożegnanie się i udanie w kierunku dworca PKP, skąd z powrotem wracaliśmy razem z kilkoma innymi blogerami, wspólnie rozmawiając o piwach i jednocześnie degustując Kokolobolo z Browaru Piwoteka, które miałem ze sobą właśnie na taką okazję. Co najbardziej zaskoczyło naszych współpasażerów to fakt posiadania przeze mnie odpowiedniego szkła - jak widać Piwna Zwrotnica odnajdzie się w każdych warunkach. 

Kończąc ten obszerny, a jednocześnie krótki opis zapraszam do fotorelacji i dziękuję pani Marlenie za zaproszenie nas na Piwny Blog Day.

Pierwsze wykłady. 

 
 W programie znalazła się również prezentacja 4 czeskich sposób lania Pilznera.

 
 Świętowanie w Setce.


 Poznawanie piwnych wad. 


 
Bartek Nowak z Małe Piwko Blog częstował swoim Black IPA.


 Oceniane piwa.


Najlepsi oceniający pijąc Mliko zawalczyli o specjalne nagrody.

 Wesoły powrót do domu :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz