Widawa - Piwo Parowe

Piwo Parowe zostało po raz pierwszy uwarzone w Browarze Widawa w 2012 roku z okazji stulecia linii kolejowej w Chrząstawie. Było to jedno z pierwszych piw jakie wpadły w moje ręce, gdy zaczynałem przygodę z piwami niszowymi, stąd bardzo miło jest mi do niego powrócić. Dampfbier, czyli styl w którym uwarzone zostało Parowe, ma ciekawą historię - jest to piwo wywodzące się z Niemiec i stworzone głównie przez biedę oraz braki w zbożu. Chłopi chcący osiągnąć coś w stylu piwa pszenicznego postanowili zastąpić słód pszeniczny - jęczmiennym i ten eksperyment się udał. A jak smakuje polska wersja Dampfbiera?



Piwo Parowe
Dampfbier
Zawartość alkoholu: 4,7% obj.
Ekstrakt: 11,6%

Aromat bardzo kojarzy się z piwem pszenicznym, pojawiają się akcenty bananowo-goździkowe, a także wyraźne nuty słodowe. Sam zapach jest lekki, nie narzuca się specjalnie. Barwa - głównie żółto-pomarańczowa i przede wszystkim mętna - trzymając piwo w lodówce, pojawiał się wyraźny osad, który znacznie zmętnił to piwo. Przechodząc do smaku muszę powiedzieć, że miałem szczere obawy czy to piwo będzie dobre - jednak nie było tak źle. Goryczka jest dość niska, pojawia się wyraźna nuta pszeniczna oraz słodowa, a także lekki posmak cytrusowy i bananowy. Pod koniec goryczka staje się wyraźnie zaakcentowana, a finisz kwaskowaty i cierpki. Parowe w trakcie degustacji przywodzi na myśl klimat dworców kolejowych z początków XX wieku.
 

Piwo Parowe jest gęste, treściwe, a jednocześnie jest lżejszą wersją piwa pszenicznego z lekką nutą cytrusową. Piękna etykieta zapowiada równie dobre piwo - warto spróbować.


0 komentarze:

Prześlij komentarz