Pinta - Ce n'est pa IPA

W dzisiejszym wpisie moje drugie podejście do najnowszego piwa z Browaru Pinta. Ce n'est pa IPA w stylu Biere de Garde to nowość na polskiej scenie piwnej - stylu tego jak dotąd nie warzył żaden inny browar. Z racji, że podczas degustacji piwa lanego fotografie gdzieś zaginęły, postanowiłem spróbować wersji butelkowej, mając pewność że tym razem fotografie na pewno będą. Oczekując w Strefie Piwa na premierę opisywanego już And Rus'a zauważyłem w lodówce butelkę Se-ne-py i już po chwili jej zawartość wylądowała w szklance, która trafiła w moje ręce. Jak smakuje Ce n'est pa IPA? Czy różni się od wersji beczkowej? Zapraszam.


Zapach - słodowy, ziołowy, lekka nuta miodowa (w wersji beczkowej brak).

Kolor - bursztynowo-złoty.

Smak - goryczka lekka i dość płytka. Występują posmaki słodowe oraz drożdżowe, a samo piwo jest dość słodkie. Lekka cierpkość i wytrawność na finiszu. W smaku można znaleźć także miodowe oraz owocowe nuty, a całość piwa jest lekka i dobrze pijalna. (Główna różnica pomiędzy wersją butelkową a beczkową, to obecność nut miodowych w tej pierwszej, poza tym większość smaków pozostaje bez zmian).

Wysycenie - niskie, piana - niska.

Biere de Garde z Browaru Pinta to dobre i wysoce pijalne piwo. Są lekkie ziołowe i owocowe nuty, jest słodowość i wytrawny finisz. Tym razem Ce n'est pa IPA bardziej mi zasmakowała, dlatego lekko podwyższam ocenę. Pozostaje tylko pomarzyć o zostaniu francuskim rolnikiem, który po całym dniu pracy mógłby takie piwo pić codziennie.

Podsumowanie:
Styl: Biere de Garde
Pasteryzacja: nie
Zawartość alkoholu: 5,3% obj.
Ekstrakt: 14,0%
Cena: 10zł
Pojemność: 0,5 l
Ogólna ocena:


0 komentarze:

Prześlij komentarz