PINTA - Angielskie Śniadanie / Haust - Skrill ESB

W dzisiejszym wpisie co nieco o dwóch piwach Extra Special Bitter z dwóch polskich browarów. W ramach konkursu piw rzemieślniczych Birofilia 2013 jedną z kategorii konkursowych był styl Extra Special Bitter, w związku z czym wiele browarów rzemieślniczych i restauracyjnych postanowiło stanąć ze sobą twarzą w twarz i skonfrontować swoją wersję ESB z innymi. Do konkursu zgłosiły się m.in. Browar Piwoteka z "Miedzianą Dziewicą", Browar Widawa z "Magic" czy Minibrowar Haust ze "Skrill ESB". Z powodu braku beczkowej wersji Angielskiego Śniadania, do konkursu nie przystąpił Browar Pinta. Postanowiłem skonfrontować ze sobą piwa Browaru Pinta, który jako pierwszy wprowadził na polski rynek ten styl i Minibrowaru Haust, który "Skrill'em" zdobył I nagrodę w kategorii Extra Special Bitter. Jak wypadają obydwa piwa w zestawieniu ze sobą? Zapraszam.

Angielskie Śniadanie


Zapach - słodowy, lekko biszkoptowy, lekko kawowy.

Kolor - ciemno-miedziany.

Smak - goryczka na średnim poziomie. Piwo gęste i pożywne z dobrze wyczuwalnymi nutami biszkopta. Momentami lekko chlebowe. Występuje drobna ziołowość, a goryczka rozwija się z każdym łykiem. Angielskie Śniadanie to piwo z "charakterem". Pojawia się drobna wytrawność na finiszu.

Wysycenie - niskie, piana - niska.

Zawartość alkoholu: 5,3% obj.
Ekstrakt: 14,0% 

Ogólna ocena:


Skrill ESB


Zapach - słodowy, lekko biszkoptowy, lekko słodkawy i ziołowy.

Kolor - ciemno-miedziany, lekko brązowy.

Smak - goryczka troszkę lżejsza niż w Angelskim Śniadaniu, jednak pojawiające się smaki są troszkę odmienne. Piwo bardziej miodowe, jednocześnie lekko biszkoptowe, Pożywne i gęste, z pojawiającą się drobną nutą ziołową. Momentami wydaje się lekko wodniste. Na finiszu pojawia się drobny posmak mięty.

Wysycenie - niskie, piana - niska.

Zawartość alkoholu: 5,9% obj.
Ekstrakt: 14,0%

Ogólna ocena:

Trudno mi jasno stwierdzić, które z piw jest lepsze. Dla mnie ciekawsze i konkretniejsze w smaku jest Angielskie Śniadanie, któremu jednak dużo nie ustępuje Skrill ESB. W piwie Minibrowaru Haust trochę razi mnie zbyt wyraźna nuta mięty, która momentami drażniła mnie w podniebienie. Dyplomatycznie daję obu piwom taką samą notę, ponieważ oba są jej warte. W mojej opinii Extra Special Bitter Pinty jest piwem, po które będę sięgał częściej, niż po zielonogórski odpowiednik, który dzięki 1. miejscu zdobytemu w Żywcu także jest bardzo dobrym piwem. Kto wie, może dla kogoś innego sytuacja wyglądała by odwrotnie. Najlepiej samemu spróbować obu Bitterów i stwierdzić, który jest bliższy naszemu sercu i żołądkowi.

0 komentarze:

Prześlij komentarz